• wenezuelski sen

    Nie rozumiem was... OK, Chavizm się skończył, ale przecież wspomniany Torrealba to deklarowany komunista, który za wzór stawia sobie Norwegię (z nutką karaibską), a większość partii w zwycięskiej koalicji to szerokorozumiana lewica (od partii jeszcze bardziej na lewo od partii Chaveza i zielonych po centrolewicę i partię centrum z małą domieszką chadeków). Tak się kończą mrzonki o ustroju powszechnej sprawiedliwości społecznej. Nie udało się we wschodniej Europie, nie mogło się udać w południowej Ameryce. Tylko naiwni wierzą, że stoi za tym CIA bo realny socjalizm jest autodestrukcyjny, nigdzie nie działał i działać nie będzie. Na szczęście Wenezuelczycy zrozumieli to po 16 latach, a nie po 45. Szkody mniejsze, łatwiej się otrząsnąć. Światowy eksperyment polegający na zabieraniu pieniędzy ludziom i rozdawaniu górnemu procentowi siakoś się nie kończy, a przecież jest nieskończenie bardziej parszywy niż każda forma socjalizmu...  widać, że masz słabą orientację. Zasoby Arabii Saudyjskiej są największe na świecie i prędko się nie skończą. Wenezuela ma dużo ropy, ale rządy Chaveza i Maduro położyły gospodarkę tego kraju na obie łopatki, a polityka rozdawnictwa oduczyła ludzi porządnej pracy. Wenuzuela Ameryka Poludniowa, jak wszystkie kraje tego kontynetnu mialy rzady wojskowych dyktator wspieranych przez USA. Ekspaltacje ropy naftofej zaczely amerykankie concern FEXX, ESSO, lata 70 ubieglego wieku uwczesny rzad znacjolalizowal zlorza miralne. Wtedy cena ropy byla wysoka,zaprzestano inwestowac w rolnictwo ,zywnosc zaczeto sprowadzac. Lata 80 Arabia Saldyska obnizyla cene ropy naftowej, fatalnie obilo to sie gospodarce Wenzueli, Meksyku. Inflacje spowodowala niska ceny ropy naftowej. Obojetnie kto bedzie rzadil Wenezuela ale bedzie mial trudne zadanie postawic kraj na prosta. W kraju wysoka korupcja, generalowie armi dorabiaj przemytem narkotykow, spolecznstwo zmeczone. Cena benzyny najnisza ktora dotuje rzad I boi sie podniesc cene. Wenezuela jest panstwem demokratycznym, gdzie przez 16 lat wybory wygrywala jedna partia, teraz wygrala je opozycja. Nic w tym niezwyklego. Tylko w rojeniach autora Chavez i Maduro byli jakimis tyranami, a chwilówki na raty opozycja nieskalanymi 'demokratami'.Ciekawe co autor bedzie pisal, jesli owi 'demokraci' skompromituja sie po paru latach i wybory znow wygraja chavisci.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :