• imperium

    „To musi ugodzić w sojusz zachodni, w NATO, w tym w Polskę, dla której Stany Zjednoczone są najważniejszym sojusznikiem i gwarantem bezpieczeństwa. Sukces Trumpa byłby największym prezentem dla Putina.”

    Panie Redaktorze, rozczarowuje mnie Pan okrutnie! Gdzie się podział Pana dawny przenikliwo-ironiczny styl?! To trochę wstyd, tak się „zradziwinowiczyć” (to od Radziwinowicz – dla nieznających GW).

    Polska dla USA nigdy nie była i raczej nie będzie sojusznikiem, lecz wasalem, tolerowanym tak długo, jak to będzie korzystne dla USA torby papierowe . Gdy przestaniemy być im potrzebni, porzucą nas bez wahania. Bo taka jest natura imperiów. A my znowu będziemy skamlać o „zdradzie”. Ominęło nas wprawdzie szczęście w postaci trzeciej kadencji Platformy Obywatelskiej, ale możemy się pocieszać, że innym nie jest lepiej. Mam oczywiście na myśli wyłącznie takie kraje jak Syria, Ukraina czy Libia, bo Ameryka i Zachodnia Europa, z Trumpem i Brexitem, czy bez Trumpa i Brexitu, doskonale sobie poradzą. Trump może wiele obiecać swoim zniecierpliwionym rodakom, ale sam dobrze wie, że będzie mógł zrobić tylko tyle, ile mu pozwoli system, a jest to system, który przez 240 lat rozwijał się, umacniał  i utrwalał pod dyktando konstytucji dającej prezydentom bardzo ograniczony margines swobody. I niech nikogo nie myli casus Busha. Bush był, narobił głupot i przeminął, a Ameryka jak stała, tak stoi. Zresztą, jak już słusznie tu stwierdziły trzy polskie Amerykanki, it’s not gonna happen, Trump won’t be the next president.

    Brexit natomiast jak najbardziej może dojść do skutku. Ale nie ma potrzeby gratulować w związku z tym politykom PiS. To nie oni doprowadzili do powstania zagrożenia w postaci Brexitu. Doprowadziło do tego dokładnie to samo, co doprowadziło do „bezapelacyjnego zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości”. Czyli arogancja Komisji Europejskiej, jej wtrącanie się w wewnętrzne sprawy państw członkowskich w torbach papierowych , narzucanie im samobójczej polityki imigracyjnej i urawniłowki obyczajowo-światopoglądowej, a przede wszystkim nadmierne ograniczanie ich suwerenności zarówno w sferze politycznej, jak gospodarczej.W Polsce narzucona jej doktryna ekonomiczna doprowadziła do epidemii umów śmieciowych, eksplozji emigracji i całkowitego ubezwłasnowolnienia pracobiorców. Przy okazji ubezwłasnowolniony został również zadłużony po uszy kraj. Przed wyborami taki stan rzeczy satysfakcjonował jedynie wąską elitę zamożnych i ślepo zadowolonych, którzy o dziwo po przegranych wyborach do dzisiaj nie przejrzeli na oczy.

    Nad „nieszczęściami, które chodzą parami” nie wystarczy sobie smutno powzdychać. Przydałoby się jeszcze zastanowić, jak do tych nieszczęść doszło. Ale może za dużo wymagam.

    Jaskrawym przykładem losu „sojusznika” jest Saddam Husajn. Myślimy o tym tak samo. Tak samo, ponieważ jako żywe egzemplarze byliśmy świadkami innej rzeczywistości. Mam tu tym razem na myśli nie zdobycze socjalne, bo te były, upieram się że były obecne w PRL-u, ale wolność osobistą. O tym matołki prawicowe w Polsce nic nie wiedzą. Ponoć młode pokolenie chciałoby przywrócenia kontroli na granicach UE! Dla młodego pokolenia prawicowców lewactwem jest wszystko, co nie mieści się w ich definicji NARODU. Inni są z tej grupy po prostu wykluczeni. Są to lewacy, homoseksualiści, niekatolicy, z innym kolorem skóry i włosów, cykliści, wegetarianie, ekolodzy i inni, o których w tej chwili zapomniałem.

    Ale chyba nie w Polsce, bo o niej tu prowadzimy zażarte spory nawet, gdy gospodarz pisze o zupełnie czymś innym. W „tym kraju” nie ma lewicy, ponieważ to co ci ludzie kiedyś wywalczyli dla mas, dzisiaj jest postrzegane przez młode pokolenie jako dane raz na zawsze. PRL zlikwidował podział klasowy społeczeństwa (jedno z największych osiągnięć tego obrzydłego systemu), który powolutku się odbudowuje. Zauważ, że Ziemkiewicz mieszkający w 200 metrowym apartamencie broni jak może swojego „szczebelka” i atakuje lewaka, który pędzi żywot w klitce na blokowisku. Ten z tej klitki siłą rozpędu z tamtej rzeczywistości jest wciąż uznawany za elitę, a to jest wprost nie do wyobrażenia. Tu chodzi właśnie o to.

    Co się zaś tyczy pytania o zmierzch naszej  cywilizacji, to ja odpowiadam: tak, kończy się era cywilizacji białego człowieka. Kto tego nie rozumie i nie potrafi zaakceptować, nie będzie traktowany we współczesnym świecie poważnie. Mam tu na myśli oczywiści co najmniej byt polityczny jakim jest państwo. Ja powiedziałbym za dyplomatą amerykańskim, że zanim zacznie się pleść głupoty, należy spojrzeć na mapę świata. Ten dyplomata poradził Kaczyńskiemu, że zanim zacznie porównywać znaczenie Polski i Turcji, to powinien spojrzeć na mapę. Tą mapę radziłbym czym prędzej przestudiować wszystkim patriotom „tego kraju”.

    Odnoszenie jakiegokolwiek działania do ewentualnej opinii Putina jest zupełnym odlotem – z szacunku dla Pana nie użyję mocniejszego wyrażenia.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :