• Co o gospodarce może wiedzieć polityk znający ją wyłącznie jako konsument?

    Nie bez powodu mawiamy, że gospodarka rozwija nie wskutek ale często wbrew Ich pomysłom.

    Brak wyczucia pozwala nie przejmować się skutkami tym bardziej, że adresatami decyzji znacznie częściej niż gospodarka są bezkrytyczni wyborcy.

    Nie dotyczy to oczywiście tylko tej władzy. Tak było od zawsze.

    Mam jednak wrażenie, że cyników lub durni jest tym razem więcej.

    Walka z szarą strefą jest możliwa i niekoniecznie trudna.

    Warunkiem jest zdefiniowanie przyczyn a te znajdziemy nie w podstępnych przedsiębiorcach a wadliwym ustawodawstwie, fiskalizmie, niepewności.

    Można karać zesłaniem na Kamczatkę a i tak skutek nie będzie oczekiwany bo ludzie podejmują ryzyko działalności, przywykają do niego a na następne pomysły reagują śmiechem.

    Szarą strefę tworzą nierealne oczekiwanie państwa i perspektywa represji, których obawiają się bardziej bo są codzienne. Oczywisce rzad powinien obnizac podatki, zmniejeszac obciazenie nad umeczonym juz przedsiebiorca i obywatelem. Nie rozumiem jednak dlaczego donkowcy nie wymagali tego od dyktatora Donka ? Donek Tusk zwiekszal biurokracje i podatki. Tylko w ciagu pierwszych 4 lat swej dyktatury, dyktator Donek zatrudnil dodatkowe 110 tys urzedasow.

    Podobny obraz

    Polacy juz oddaja okolo 60% swych zarobkow w postaci roznego rodzaju podatkow. Wolnosc podatkowa w Polsce przypada na polowe lipca a np w USA juz w kwietniu. To wielki gigantyczny problem. Jednakze sam wrzask nad obnizaniem podatkow nie wystarcza. To trzeba finansowac po przez likwidiwanie biurokracji, polityke pelnego formalnego zatrudnienia i wyzszych zarobkow. Przedsiebiorcy nie moga sie spodziewac ze rzad obnizy im podatki podczas gdy budzet notuje prawie 60 mld zl deficyty.

    Ale jak zawsze przez ostanie 27 lat w rzadzie nie widac ani jednego polityka ktory dorosl do pelnionej funkcji. Morawiecki rowniez zawodzi.

    Jest naturalnym etapem gdy prowadzący działalność zaczyna mieć dość dostrzygania Jego jak barana.

    Zapytajmy kogokolwiek, zwłaszcza małych przedsiębiorców czy da się prowadzić firmę lojalnie wobec państwa.


    votre commentaire
  • Kicha z funduszami UE. Piknął początek 4 roku alokacji 2014-20 a tu wydano niewiele. Propaganda mówi o miliardach ale w planach. Po rozstrzygnięciu konkursu RPO na Mazowszu instytucja czeka 11 miesięcy na podpisanie 2 umów i kasę. Takich rzeczy nie było! Bez tych /UE/ pieniędzy gospodarka leży i kwili! Maleją szanse aby je sensownie wydać. Tak źle nie było od 2004 r. Co do skuteczności skarbówki. Jedna ze stołecznych próbuje wyegzekwować długi fundacji ok. 2 mln zł. Pismami, na którymi nikt się nie przejmuje. Kasa z bieżącej działalności płynie na konto drugiej, specjalnie zarejestrowanej fundacji. Ale w innym województwie i nie można, podobno, sprawdzić. Zarząd ten sam, ma majątek do egzekucji, są przepisy ale kto się pochyli nad 2 milionami gdy walczy się o miliardy /bezskutecznie, jak widać/. Dlatego wszystkim prześladowanym przedsiębiorcom polecam działalność „charytatywną” w formie pozarządowej. w sprawie Vat” …sprzedaż detaliczna w 2016 wzrosła o prawie 7,5 proc., ale wpływy z podatku od konsumpcji tylko 2,8 proc. To całkowita klęska dobrej zmiany… ”

    Znalezione obrazy dla zapytania vat

    Vat nie jest podatkiem tylko od konsumpcji. Vat jest znacznie gorszy, Vat jest podatkiem od aktywnsci gospodarczej na kazdym szczeblu. Sama nazwa mowi Value Added Tax. Jest absolutnie mozliwe ze sprzedaz detaliczna moze wzrosnac wiecej niz wzrost zaplaconego Vat.

    Tylko w wypadku gdyby podatek dotyczyl sprzedazy do koncowego konsumenta, mozna by sie spodziewac ze podaktek ten by wzrastal w takiej samej proporcj jak sprzedaz. (Jak przed Vat-em General Sales Tax).

    Co gorsze autor wyciaga daleko idace bledne wnioski. Twierdzi ze sciaganie podakow jest klapa,…

    Wedlug  posla PIS, w ubieglym roku planowano deficyt 54 mld zl a rzeczywisty deficyt byl rzedu 40 mld i dzieki lepszym wplywom z podatkow.

    W sprawie inwestycji autor rowniez poplenia gigantyczny blad. Dlaczego w Polsce inwestycje maleja ? Oczywiscie to wina rzadu,….. ale nie w calosci. Co potrzeba ze strony przedsiebiorcy aby inwestowac ? Po pierwsze trzeba miec pomysly we lbie i polski przedsiebiorca ma pomysly ale tylko jak dalej wydymac pracownika.

    Polski system edukacji nie uczy przedsiebiorczosci, uczy religijnosci, poddanstwa i zaklamanej historii. Nastepnie trzeba miec dostep do kapitalu. Tu znowu problem bo banki wola spekulowac na gieldach niz pozyczac przedsiebiorcom. Tu sa potrzebne regulcje bo banki nie dysponuja pieniedzmi bankierow tylko pieniedzmi wszystkich obywateli. Czego klimatyzacja Ursynów  nikt nie rozumie. Miedzy innymi lemolog Kowalski. A Polska nawet nie ma banku developerskiego. Nastepnie potrzebny jest poziom zaufania i spokoju. A tu pisowoski rzad dazy do rozpetania zawieruchy i na terenie Polski. Nieustannie prowokuje i szczerzy swe wsciekle nienawistne i podle kly na wschod. To nie jest klimat do inwestycji. To popwoduje ucieczke kpitalu. Normalne zjawisko.

    Polityka wscieklosci wobec wschodu eliminuje 300 millionow potecjalnych klientow dla polskiego biznesu. To jest gigantyczny problem. Polski przedsiebiorca ma 400 milionow potecjalnych klientow w Uni i moglby miec nastepne 300 milionow na wschodzie. Ale wsciekla nienawistna i podla polityka rzadu eliminuje te 300 milionow potecjalnych klientow dla polskiego biznesu. Tj 40% klientow. Gdy „silky road” ominie Polske, Polska bedzie tracic kilkaset miliardow zl co roku. I tak sie stanie z powodu wscieklej nienawistnej i podlej polityki wobec wschodu.

    I generalnie, Polska zostala ustawiona przez zachod i polskich zdrajcow tylko jako zrodlo taniej sily roboczej. Jak kolonia, bantustan,…. Istnieja mechanizmy rabunku wszystkiego co ma i moze miec jakakolwiek wartosc. Nie ma wiec zadnej szansy na jakikolwiek pozytywny rozwoj i poprawe finansow panstwa i obywateli.


    votre commentaire
  • Pochodzenie Stefana Banacha jest wątpliwe, to oficjalne, że niby góralskie, ojciec urzędnik… wszystko jest możliwe, również pochodzenie żydowskie, jakim podrzutkiem mógł być z nieprawego łoża…

    Czytałem, gdzieś w internecie, że znacząca część naszych biskupów posiada pochodzenie żydowskie…

    Mój dietetyczny determinizm jest nie do podważenia, to z mojego doświadczenia, ze zdobytej wiedzy wynika, to nie było proste, po prostu, wyrwałem się ze starych,

    nabytych przyzwyczajeń żywieniowych, nie chciałem być cukrzykiem, nadciśnieniowcem, konsumentem produktów przemysłu farmaceutycznego, 

    a zagrożenie było wielkie.To dopiero w wieku 60+ się zdarzyło. Bez przechwalania się, na takie poświęcenie, rezygnacji z nabytej orientacji żywieniowej – niewielu

    stać, nie ma dokładnych badań, ale może to toczyć wg mojej obserwacji ta cała moja „propaganda” żywieniowa, ma charakter retoryczny, z góry zakładam,

    że nieskuteczny. Wszystko dzisiaj jest retoryczne, taką mamy kulturę, na czele z polityką, nauką, medycyną…..

    Tylko państwo, jako organizm gospodarczy, mogłoby, jakby chciało, miało wiedzę,

    instrumenty, w postaci przepastnych instytutów – prowadzić politykę żywieniową narodu, żeby chorych było mało, wydajność pracy wyższa, edukacja i nauka efektywniejsza…

    Żywieniem człowieka zawsze rządził i rządzi przypadek; cywilizacyjny, geograficzny,

    historyczny, pewne procesy społeczne, ich zmiany okazują się być korzystne, lub nie dla człowieka.

    – nie więcej jak 1 procenta populacji. Reszta, będzie wolała umrzeć, a diety nie zmieni. Będzie wolała cierpieć, tabletki łykać, nogi smarować…. ażdy z nich to świetny fachowiec ale tragedia powstaje, gdy przychodzi im pracować w jednym zespole.

    Wtedy dopiero zaczyna się kłótnia, jak to robić – każdy ma na to inny pomysł. Oczywiscie każdy z nich jest dobry i prowadzi do celu tylko niech w końcu zdecydują który i konsekwentnie współdziałają.

    Oczywiście w pewnym momencie się wk…m i arbitralnie narzucam jeden z nich. Część czuje się wtedy oburzona i starają się jak mogą pokazać, że „tak się nie da „.

    My, Polacy nie umiemy pracować zespołowo, dogadać się co do celu, zaaprobować wybór większości,podzielić zadaniami i konsekwentnie do niego zmierzać.

    Miał rację Churchill, który stwierdził, że Polacy to wspaniały naród ale żadna z nich społeczność czego sami jesteście przykładem.

    Jak się czyta tego typu polemiki to łapy opadają i człowiek dochodzi do wniosku – ” a na chuj mi to wszystko

    Nie wszyscy Żydzi na geniuszy wyrastali,w gminach żydowskich panował specjalny mechanizm wyławiania talentów, i pilnowania, żeby taki delikwent do właściwych szkół poszedł

    W kulturze chrześcijańskiej było i jest odwrotnie, zdolni młodzi ludzie mają małe szanse na pomoc.


    votre commentaire
  • „biurokratyczny przerost” to najpodlejsza z podłych bajeczek. Wszystkie europejskie agendy do kupy zatrudniają mniej etatowych urzędników niż takie np. miasto Hamburg”.

    na szybko znalezione w sieci: w 2012 roku wydano na brukselską biurokrację 4,5 mld euro … Zarobki urzędników wahają się od 2,6 tys. euro miesięcznie dla świeżo zatrudnionej sekretarki do ponad 18 tys. brutto dla najwyższych rangą dyrektorów generalnych i ich zastępców. Ponad 20 tys. euro na miesiąc zarabiają komisarze i sędziowie Trybunału UE. Osobną kategorią stanowią tzw. pracownicy kontraktowi … zarabiają … od 1850 do 6 tys. euro brutto. … emerytury urzędników (średnia wynosi 4,3 tys. euro), na które w samym 2013 r. potrzeba 1,4 mld euro. „Trudna sprawa. Po pierwsze, internet zniszczył prasę drukowaną i nawet najlepiej sprzedawane gazety ledwo zipią”.

    Jednak w innych krajach – mimo internetu – jakoś sobie radzą. W takich na przykład Niemczech wychodzi co najmniej kilka doskonałych dzienników i tygodników (np. „Süddeutsche Zeitung”, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Die Zeit”) i sprzedają się świetnie. We Francji mamy np. „Le Monde”, „Le Figaro” „Libération”, „Le Nouvel Observateur”, „L’Express”, „Le Point” czy „Courrier international” – ich nakłady (szczególnie tygodników) robią wielkie wrażenie. W Wielkiej Brytanii mamy m.in. znakomite „Financial Times” i „The Economist”; kilka dobrych dzienników wydają we Włoszech, Szwajcarii i Hiszpanii.

    „Po drugie, są już takie czasopisma. Na przykład tygodnik „Przegląd””.

    Natomiast znacznie niżej cenię większość roboty własnej, redakcyjnej. Minusem jest też dla mnie bardzo kiepski dział kultury a te sprawy mnie niezwykle interesują.

    Ale generalnie na tle mizerii polskiej prasy „Przegląd” wypada bardzo przyzwoicie i choćby dla Łagowskiego, (nie wspominając już o Stommie i Jastrunie) kupuję go co tydzień.

    „Wspierając edukację i media na wysokim poziomie, kreując snobizm na kulturę wysoką itp., PRL „wyprodukował” obywatela myślącego i krytycznie oceniającego rzeczywistość”.

    Znalezione obrazy dla zapytania brexit najnowsze informacje

    Oczywiście pełna zgoda. Przypomnijmy także sobie np. bardzo rozwinięty i popularny ruch Dyskusyjnych Klubów Filmowych. Sam spędzałem sporo czasu w słynnym DKF „Kwant” i nieco mniej – w DKF „Stodoła”. Świetne filmy, wybitni krytycy, ciekawi goście – np. wybitny reżyser włoski Michelangelo Antonioni – dla mnie w pierwszej trójce w historii kinematografii – zorganizował światową prapremierę swego arcydzieła „Zawód: reporter” właśnie w studenckim DKF „Kwant”…

    Nie do przecenienia była też edukacyjna rola telewizji – świetny teatr, wybitne filmy, mnóstwo doskonałych programów kulturalnych i prowadzący oraz goście z wysoką kulturą osobistą.

    No i choćby świetny „Przekrój” za Mariana Eilego.

    Jeden z licznych wybitnych współpracowników tygodnika, Konstanty Ildefons Gałczyński, użył w wierszu „Wjazd na wielorybie” pojęcia „cywilizacji „Przekroju””.

    Tak, „Przekrój” pełnił – i to wspaniale – misję cywilizacyjną: uczył odbioru sztuki – również tej awangardowej (redakcję więc odwiedził – niezapowiedziany! – Picasso) – i mody, zasad savoir-vivre’u i wychowania, propagował świetną literaturę (Mrożek, Kafka), również ambitne eseje (Barthes, Błoński).

    Profesor Marta Wyka tak pisze w swoich wspomnieniach:

    „Nauki nowoczesności, jakie pobierał czytelnik „Przekroju”, dawały mu doświadczenie szczególne: wyrabiały w nim mianowicie przeświadczenie, że sztuka wysoka i trudna jako przekaz (czy to słowny, czy rysunkowy, czy malarski) da się oswoić, co nie znaczyło jednak uprościć, że można do niej dojść w akcie swoistego współuczestnictwa, a nie tylko „przyjmowania do wiadomości” bądź nierozumnego protestu. Co dostarczało konsumenckiej dumy, tłumiło kompleksy i oczywiście kształciło. Polityka edukacyjna „Przekroju” była, śmiem twierdzić, ZNAKOMITA . Nie dawała się bowiem odczuć jako uciążliwość, lecz jako przyjemność, co jest przecież sukcesem każdej edukacji”.

    Wspaniały rosyjski poeta Josif Brodski wyznał po otrzymaniu literackiej nagrody Nobla zdumionym dziennikarzom, że specjalnie nauczył się polskiego, by móc czytać „Przekrój”.


    votre commentaire
  • Rury zarosły kamieniem i są bardziej podatne na rezonanse.Możesz jeszcze powymieniać wszystkie gumki zaworów, niekiedy to jest przyczyną takich dźwięków (postaraj się odszukać wszystkie zaworki niektóre mogą być ukryte w ścianie pod tynkiem).jest kanalizacyjny pion żeliwny a w tym pionie trójnik redukcyjny, z którego wychodziła do zlewozmywaka rura fi 72mm. Niestety przy demontażu kielich trójnika został odłamany. Innymi słowy został trójnik z krótkim kikutem bocznej rurki. Tego co wystaje jest za mało aby nasunąć na to traper do połączenia z rurą pcv fi 50mm. W pozostałość rury żeliwnej daje się z trudem wcisnąć zwykłą rurę pvc fi 50mm - ale to na głębokość ok. 1cm i po lekkim podgrzaniu palnikiem. Niestety po mocniejszym zagrzaniu rury pcv i zwiększeniu nacisku ta się deformuje, więc nie tędy droga.

    Znalezione obrazy dla zapytania dom energooszczędny

    No i pytanie - jak podłączyć do pozostałości rury żeliwnej nową kanalizację? Czy da się jakoś minimalnie zmniejszyć średnicę rury fi 50mm (np. przez podgrzanie i rozciągnięcie)? A może jest jakaś złączka redukcyjna - potrzeba zwężenia dosłownie rzędu 48mm. Jak to zrobić inaczej?

    Zacznij od wymiany baterii kuchennej na nową, być może to wystarczy. Jeśli nie - możesz mozolnie szukać miejsca, które "gra" i którego usztywnienie wytłumi muzykę, ale moim zdaniem lepiej po prostu pomyśleć o wymianie instalacji, choć w części.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires