• Co jest najdziwniejsze, to partia ta (na razie w sposób zawoalowany) głosi potrzebę odnowy, dobrej zmiany, przebudzenia, wymiany elit, budowy zupełnie nowej IV RP, w której zapanuje ład i porządek, a krasnale takie jak chociażby Kuczok nie będą szczać do mleka. W dalszym ciągu obstaję przy opinii, że ewentualne zwycięstwo Trumpa ( w warunkach postępującego osłabienia Europy) byłoby korzystne dla Rosji. Zamiast blisko ze sobą współpracujących Stanów Zjednoczonych i zjednoczonej Europy (w tym W. Brytanii), Rosja miałaby do czynienia ze spadającym zainteresowaniem Ameryki – Europą, w dodatku Europą w kryzysie, zagrożoną rozpadem Unii. Czyż to nie jest sytuacja korzystna dla Rosji?

    Sytuacja analogiczna w pewnym stopniu do lat dwudziestych i trzydziestych w państwie obok – inflacja, kryzys, powszechne zwątpienie i głosiciel naprawy państwa, odzyskania godności, powstania z kolan i zdecydowanych rządów.

    Co w tym dziwnego? Ano to, że wg PiSowców w kraju dla nas są potrzebne – silna ręka i zdecydowane rządy, patrz dzisiejszy rajd CBA na urzędy marszałkowskie, ale na arenie międzynarodowej broń nas panie Boże od jakiejś nie room escape wiadomo jakiej współpracy i dotrzymywania kroku. My okażemy „wobec każdego suwerenność” (cytat z Prezesa), nikt nam nie będzie dyktował co mamy robić. Unia nas zniewoliła, narzuciła nam swoje normy, arogancja urzędników brukselskich nas poraziła, itd.

    Idiosynkrazja polega na tym , że rządy silnej ręki w kraju escape room  – tak, ale współpraca z Unią na ustanowionych zasadach – nie, nie i jeszcze raz nie. Oni nas zniewalają, poniżają i wysysają. A jeśli ktoś zapyta – kto z nami będzie w chwilach trudnych? Odpowiedź ma Macierewicz – USA będzie. A dlaczego? Bo my tak chcemy. A kto nas wesprze współpracą? – Unia. A dlaczego? Bo Unia ma obowiązek taki. Itd. Biały człowiek z Europy, importowany od dziesiątków lat do Ameryki Płn. i Płd, Kanady, Kanady i Australii, podbijający Afrykę, Indie itd. jest w odwrocie wraz z jego dorobkiem kulturalnym i cywilizacyjnym (nie zawsze chwalebnym, oj! nie), tożsamością chrześcijańską itp.

    Z drugiej strony, broniąc się przed swoistą islamizacją już nie tylko dotyczącą stolic europejskich (widać to po prostu na ulicach, w środach komunikacji publicznej), błędnym rozegraniem(?) polityki multi-culti, skręca ostro na prawo. Odżywają nacjonalizmy, rodzi się neofaszyzm (albo stoi pod drzwiami). Ale chyba nie w Polsce, bo o niej tu prowadzimy zażarte spory nawet, gdy gospodarz pisze o zupełnie czymś innym. W „tym kraju” nie ma lewicy, ponieważ to co ci ludzie kiedyś wywalczyli dla mas pokój zagadek , dzisiaj jest postrzegane przez młode pokolenie jako dane raz na zawsze.”

    Nie Waldku, nie jest postrzegane „jako dane raz na zawsze”, ponieważ jak napisałem wcześniej owe gwarancje bezpieczeństwa socjalnego wywalczone przez „je …nae lewactwo” są systemowo i boleśnie redukowane przynajmniej od ćwierć wieku. To na tym tle nabrzmiała frustracja polityczna, również młodego pokolenia i dlatego własnie mamy PiS.

    Zaś lewicy, w każdym razie w parlamencie, pokój zagadek Warszawa nie mamy dlatego, że ciepłym moczem, będąc u szczytu swej potegi politycznej, olała potrzeby lewicowego, socjalnego elektoratu. Oczywiście nie wywiązując się z obietnic wyborczych.

    Eletoratowi lewicy nie pozostało nic innego niż zainteresować swymi problemami prawicę narodową. Dzieki temu rządzi PiS.

    I to nie tylko polskie zjawisko. Z podobnych powodów zdychają dziś politycznie np. francuscy socjaliści.

    Oczywiście, że PRL zlikwidował podziały klasowe. Ale tylko te przedwojenne. W zamian stworzył swoje rodząc nową klasę rządzącą. Nazywam ją na swój użytek „nomenklaturą”. Ona bardzo wyraźnie wyodrębniała się w latach 70 przekształcając się po przełomie politycznym w klasę średnią.

    Gdyby PRL był państwem bezklasowym to po co i przeciwko komu wybuchały by cyklicznie bunty?

    Pisząc o Ziemkiewiczu sugerujesz klasowość PiS. Zgadzam się, nie od dziś piszę, że wojna PiS-u z Antypisem to wojna między dwoma odłamami klasy średniej o wyłączność na polityczną reprezentację jej interesów.

    Co do deklarowanej ludowości PiS-u mam stosunek sceptyczny. To moim zdaniem jedynie okoliczności wymuszają na PiS pewne inicjatywy socjalne.

    Z rozbawieniem odnotowuję jak im te obowiązki wobec ludu ciążą, w jaki dyskomfort duchowy wpędzają.

    Ogląd świata przez PiSowców jest uproszczony, selektywny, nacechowany silną nieufnością do obcych, a jednocześnie życzeniowy wobec nich.

    Obcym w interpretacji PiSu może zostać każdy, który jest inny, a jeżeli nie jest inny, to cóż za problem dla propagandy PiSowskiej mianować go obcym. Ostatnio w Sejmie posłowie PiS mianowali innych posłów pomocnikami terrorystów. Nie mieli z tym żadnego problemu.

    PiSowski ogląd Polski jest selektywny – magdalenkowy, mitologiczny i jednocześnie spiskowy, co chwyta lud za serce, a lud wtedy gotów za szable chwytać


    votre commentaire
  • „To musi ugodzić w sojusz zachodni, w NATO, w tym w Polskę, dla której Stany Zjednoczone są najważniejszym sojusznikiem i gwarantem bezpieczeństwa. Sukces Trumpa byłby największym prezentem dla Putina.”

    Panie Redaktorze, rozczarowuje mnie Pan okrutnie! Gdzie się podział Pana dawny przenikliwo-ironiczny styl?! To trochę wstyd, tak się „zradziwinowiczyć” (to od Radziwinowicz – dla nieznających GW).

    Polska dla USA nigdy nie była i raczej nie będzie sojusznikiem, lecz wasalem, tolerowanym tak długo, jak to będzie korzystne dla USA torby papierowe . Gdy przestaniemy być im potrzebni, porzucą nas bez wahania. Bo taka jest natura imperiów. A my znowu będziemy skamlać o „zdradzie”. Ominęło nas wprawdzie szczęście w postaci trzeciej kadencji Platformy Obywatelskiej, ale możemy się pocieszać, że innym nie jest lepiej. Mam oczywiście na myśli wyłącznie takie kraje jak Syria, Ukraina czy Libia, bo Ameryka i Zachodnia Europa, z Trumpem i Brexitem, czy bez Trumpa i Brexitu, doskonale sobie poradzą. Trump może wiele obiecać swoim zniecierpliwionym rodakom, ale sam dobrze wie, że będzie mógł zrobić tylko tyle, ile mu pozwoli system, a jest to system, który przez 240 lat rozwijał się, umacniał  i utrwalał pod dyktando konstytucji dającej prezydentom bardzo ograniczony margines swobody. I niech nikogo nie myli casus Busha. Bush był, narobił głupot i przeminął, a Ameryka jak stała, tak stoi. Zresztą, jak już słusznie tu stwierdziły trzy polskie Amerykanki, it’s not gonna happen, Trump won’t be the next president.

    Brexit natomiast jak najbardziej może dojść do skutku. Ale nie ma potrzeby gratulować w związku z tym politykom PiS. To nie oni doprowadzili do powstania zagrożenia w postaci Brexitu. Doprowadziło do tego dokładnie to samo, co doprowadziło do „bezapelacyjnego zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości”. Czyli arogancja Komisji Europejskiej, jej wtrącanie się w wewnętrzne sprawy państw członkowskich w torbach papierowych , narzucanie im samobójczej polityki imigracyjnej i urawniłowki obyczajowo-światopoglądowej, a przede wszystkim nadmierne ograniczanie ich suwerenności zarówno w sferze politycznej, jak gospodarczej.W Polsce narzucona jej doktryna ekonomiczna doprowadziła do epidemii umów śmieciowych, eksplozji emigracji i całkowitego ubezwłasnowolnienia pracobiorców. Przy okazji ubezwłasnowolniony został również zadłużony po uszy kraj. Przed wyborami taki stan rzeczy satysfakcjonował jedynie wąską elitę zamożnych i ślepo zadowolonych, którzy o dziwo po przegranych wyborach do dzisiaj nie przejrzeli na oczy.

    Nad „nieszczęściami, które chodzą parami” nie wystarczy sobie smutno powzdychać. Przydałoby się jeszcze zastanowić, jak do tych nieszczęść doszło. Ale może za dużo wymagam.

    Jaskrawym przykładem losu „sojusznika” jest Saddam Husajn. Myślimy o tym tak samo. Tak samo, ponieważ jako żywe egzemplarze byliśmy świadkami innej rzeczywistości. Mam tu tym razem na myśli nie zdobycze socjalne, bo te były, upieram się że były obecne w PRL-u, ale wolność osobistą. O tym matołki prawicowe w Polsce nic nie wiedzą. Ponoć młode pokolenie chciałoby przywrócenia kontroli na granicach UE! Dla młodego pokolenia prawicowców lewactwem jest wszystko, co nie mieści się w ich definicji NARODU. Inni są z tej grupy po prostu wykluczeni. Są to lewacy, homoseksualiści, niekatolicy, z innym kolorem skóry i włosów, cykliści, torby papierowe z nadrukiem  wegetarianie, ekolodzy i inni, o których w tej chwili zapomniałem.

    Ale chyba nie w Polsce, bo o niej tu prowadzimy zażarte spory nawet, gdy gospodarz pisze o zupełnie czymś innym. W „tym kraju” nie ma lewicy, ponieważ to co ci ludzie kiedyś wywalczyli dla mas, dzisiaj jest postrzegane przez młode pokolenie jako dane raz na zawsze. PRL zlikwidował podział klasowy społeczeństwa (jedno z największych osiągnięć tego obrzydłego systemu), który powolutku się odbudowuje. Zauważ, że Ziemkiewicz mieszkający w 200 metrowym apartamencie broni jak może swojego „szczebelka” i atakuje lewaka, który pędzi żywot w klitce na blokowisku. Ten z tej klitki siłą rozpędu z tamtej rzeczywistości jest wciąż uznawany za elitę, a to jest wprost nie do wyobrażenia. Tu chodzi właśnie o to.

    Co się zaś tyczy pytania o zmierzch naszej  cywilizacji, to ja odpowiadam: tak, kończy się era cywilizacji białego człowieka. Kto tego nie rozumie i nie potrafi zaakceptować, nie będzie traktowany we współczesnym świecie poważnie. Mam tu na myśli oczywiści co najmniej byt polityczny jakim jest państwo. Ja powiedziałbym za dyplomatą amerykańskim, że zanim zacznie się pleść głupoty, należy spojrzeć na mapę świata. Ten dyplomata poradził Kaczyńskiemu, że zanim zacznie porównywać znaczenie Polski i Turcji, to powinien spojrzeć na mapę. Tą mapę radziłbym czym prędzej przestudiować wszystkim patriotom „tego kraju”.

    Odnoszenie jakiegokolwiek działania do ewentualnej opinii Putina jest zupełnym odlotem – z szacunku dla Pana nie użyję mocniejszego wyrażenia.


    votre commentaire
  • Podobno każdy Polak zna się na medycynie. Także na polityce się zna, na sporcie i na kuchni. A na ekonomii? Nie zna się? To niedobrze, bo powinien. Bez tej wiedzy trudno się obyć we współczesnym świecie. Jest konieczna, by zrozumieć, co dzieje się w gospodarce i jak to odbija się na naszych domowych budżetach. Oszczędzać czy wydawać? Pożyczać czy inwestować? Złoty czy euro?  Wpada w niego kazdy kraj, ktory probuje rozwijac sie poprzez tania sile robocza. Elity moga sie przez jakis czas bogacic na powszechnej nedzy, moga spekulowac, moga dogadywac sie z kapitalem zagranicznym, ale przy pierwszym tapnieciu spekulanci odplyna a elity straca wszystko. To wlasnie spotkalo Argentyne i Brazylie.  Tyle, że Brazylia oparła swój rozwój głównie na rabunkowej eksploatacji surowców, a Korea Południowa, która rzeczywiście rozpoczynała w latach 1950tych swój marsz w górę, będąc na początku w grupie krajów najuboższych, po to, by przejść przez wszystkie poziomy i dołączyć do krajów o dochodach najwyższych, zawdzięcza swój sukces głównie silnemu interwencjonizmowi państwowemu oraz początkowo także i autarkii, jako że na początku tego południowokoreańskiego „marszu” praktycznie nic nie można było sprowadzić do Korei Południowej z zagranicy, aby zmusić jej mieszkańców do kupowania towarów produkowanych lokalnie, a więc tym samym wspomagać przemysł południowokoreański. Szkoda, że  nie powiedziała tego wyraźnie swoim czytelnikom.Niestety, ale Polska rozwijała się od roku 1990 jako typowa gospodarka kompradorska. Przypominam więc, że Karol Marks określał taką gospodarkę, jaką mamy dziś w Polsce, kapitalizmem kompradorskim, czyli rodzajem kapitalizmu typowego dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tak zwanej metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych. W przypadku Polski jest to znów, tak jak przed wojną czyli w II RP, głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w rozwoju swych kolonii, półkolonii i protektoratów (tu konkretnie Polski), ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej i hegemonistycznej pozycji metropolii (tu głównie Niemiec i USA). Stąd też w koloniach, półkoloniach i protektoratach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska pod rządami PiSu a wcześniej także PO-PSL i SLD, rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także pewne (na ogół „low tech”, czyli „niskiej technologii”) gałęzie przemysłu przetwórczego (n.p. meblowy, odzieżowy czy spożywczy), ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii. 

    Znalezione obrazy dla zapytania wyścig zbrojeń

    Oczywiste jest przecież, że nikt będący zdrów na umyśle nie będzie inwestować w rozwój swojego konkurenta. I tu jest pies pogrzebany oraz źródło kłopotów zarówno polskich przedsiębiorców, jak też i polskich pracowników. Polska musi więc jak najszybciej odzyskać prawdziwą niepodległość, jeśli chce się ona wyrwać z tego zaklętego kręgu wysokiego bezrobocia i niskich płac, czyli z kręgu ubóstwa i zacofania, a to przecież wymaga na samym początku wyjścia Polski zarówno ze struktur UE jak też i ze struktur NATO oraz zerwania konkordatu z Watykanem. Niestety, ale SLD tego nie zrobił ani też PO z PSL, a wątpię, czy PiS się na taki krok zdobędzie. Stąd też młodzi, zdolni i pracowici Polacy będą (najprawdopodobniej) dalej masowo emigrować z Polski, co jeszcze bardziej obniży poziom życia Polaków pozostałych w Polsce, szczególnie, gdy skończą się wkrótce dotacje z Unii a koszta obsługi zadłużenia zagranicznego i wewnętrznego państwa i jego mieszkańców spowodują de facto bankructwo Polski i ogromnej większości Polaków mieszkających w Polsce - niemalże dokładnie tak jak w pamiętnym roku 1980. Po prostu wytwarzając majtki i podkoszulki tudzież montując szafki z drzwiami dwustronnymi a nawet i autobusy czy też pociągi, nie możemy liczyć na solidną „wartość dodaną”, która pozwoliła by przedsiębiorcom na budowę rezydencji hollywoodzkich z jednoczesną godziwą zapłatą dla pracowników najemnych montujących owe drzwi dwustronne czy nawet pojazdy mechaniczne. Pamiętajmy też, że członkostwo Polski w Unii oznacza obowiązkową ucieczkę kapitału (w tym tego najcenniejszego czyli ludzkiego) z Polski oraz przede wszystkim niemożliwość prowadzenia przez Polskę samodzielnej polityki gospodarczej nastawionej na rozwój w Polsce nowoczesnego przemysłu oraz naszej własnej, polskiej myśli technicznej. A że bez escape room Warszawa nowoczesnego przemysłu i bez naszej własnej, polskiej myśli technicznej, to skazani będziemy dalej na bycie de facto zacofaną i zmarginalizowaną (pół)kolonią Niemiec i innych wysokorozwiniętych państw Europy Zachodniej, czyli inaczej na pozostanie w pułapce już nie tylko średniego, ale nawet niskiego rozwoju

    Polska jest w tej specyficznej sytuacji, ze tania sila robocza moze legalnie wyemigrowac z kraju i to robi, a wiec dla naszych fabrykantow niedlugo nie bedzie mial kto pracowac. Stad osobliwosci w stylu otwierania granic dla Ukraincow czy proby sprowadzania Syryjczykow, w sytuacji gdzie bez pracy pozostaja polscy absolwenci. Polska zwyczajnie nie potrzebuje wykwalifikowanych specjalistow, potrzebuje wylacznie wyrobnikow do montowni i supermarketow za glodowe stawki, a tych juz trzeba szukac po calym swiecie.Dopoki nie pojda po rozum do glowy i tez zaczna odmawiac pracy za te stawki, a wowczas nasze elity naprawde zostana z niczym.


    votre commentaire
  • "Ciekawe co autor bedzie pisal, jesli owi 'demokraci' skompromituja sie po paru latach i wybory znow wygraja chavisci. " 

    Nigdzie nie napisałem, że zmiana władzy (nie ustroju, gdyż zmienił się u nas tylko typ kapitalizmu: z państwowego na rynkowy) w Polsce w 1989r. była WYŁĄCZNIE dziełem CIA. Dlaczego czytasz nie to co ja napisałem, czyli że CIA odegrała kluczową role w tych zmianach, a tylko to, chciałbyś, abym ja napisał? Nie widzisz, że atakujesz tu nie mnie, a tak zwanego chochoła (man of straw), którego sam stworzyłeś, aby go łatwo pokonać?

    Moze tak sie stac, gdyz komentatorzy zauwazaja, ze byl to wybor bardziej majacy "ukarac" obecnie rzadzaca partie niz decyzja o wyborze nowej ekipy politycznej - tak w sumie bylo przy probie obalenia Chaveza, gdy "prawicowi" przywodcy w ciagu 24 godzin zniechecili spoleczenstwo do siebie. Jak rowniez zauwaza sie, zwycieska partia nie ma specyzowanego programu gospodarczego. Poczekamy, zobaczymy.  I co z tego, że Arabia Saudyjska ma ogromne zasoby ropy naftowej, skoro nie są one nieskończone, a aby związać koniec z końcem, rząd Arabii Saudyjskiej coraz bardziej się zadłuża. Oto najnowsze dane: 

    - Saudi Arabia has drawnian as much as $70 billion from global asset managers as OPEC’s largest oil producer seeks to plug its budget deficit (Bloomberg), Także u tego samego Bloomberga: How Much Longer Can Saudi Arabia's Economy Hold Out Against Cheap Oil? 

    - Kwartalny deficyt rachunku bieżącego Arabii Saudyjskiej wynosił w przedostatnim kwartale 2015 roku aż 8072 mln dolarów USA, a w poprzednim kwartale był on jeszcze wyższy: -11391 mln dolarów USA (http://www.tradingeconomics.com/saudi-arabia/current-account). Wiecznym i bezwzględnym znawcom demokracji (w stylu PZPR) przypomnę. 

     

    Kilka tygodni temu miała miejsce mocno przemilczana wizyta prezydenta Boliwii w Berlinie. 

    To ten sam, którego samolot został bezprawnie zatrzymany w Wiedniu w poszukiwaniu Snowdena. 

     

    Jedną ciekawą rzecz powiedział: 

    Rozruchy i niepokoje w Boliwii skończyły się dopiero wtedy, kiedy amerykański ambasador został wyrzucony z kraju jako persona non grata. Proste. 

    A z Boliwii do Wenezueli niedaleko. Politycznie.


    votre commentaire
  • Nie rozumiem was... OK, Chavizm się skończył, ale przecież wspomniany Torrealba to deklarowany komunista, który za wzór stawia sobie Norwegię (z nutką karaibską), a większość partii w zwycięskiej koalicji to szerokorozumiana lewica (od partii jeszcze bardziej na lewo od partii Chaveza i zielonych po centrolewicę i partię centrum z małą domieszką chadeków). Tak się kończą mrzonki o ustroju powszechnej sprawiedliwości społecznej. Nie udało się we wschodniej Europie, nie mogło się udać w południowej Ameryce. Tylko naiwni wierzą, że stoi za tym CIA bo realny socjalizm jest autodestrukcyjny, nigdzie nie działał i działać nie będzie. Na szczęście Wenezuelczycy zrozumieli to po 16 latach, a nie po 45. Szkody mniejsze, łatwiej się otrząsnąć. Światowy eksperyment polegający na zabieraniu pieniędzy ludziom i rozdawaniu górnemu procentowi siakoś się nie kończy, a przecież jest nieskończenie bardziej parszywy niż każda forma socjalizmu...  widać, że masz słabą orientację. Zasoby Arabii Saudyjskiej są największe na świecie i prędko się nie skończą. Wenezuela ma dużo ropy, ale rządy Chaveza i Maduro położyły gospodarkę tego kraju na obie łopatki, a polityka rozdawnictwa oduczyła ludzi porządnej pracy. Wenuzuela Ameryka Poludniowa, jak wszystkie kraje tego kontynetnu mialy rzady wojskowych dyktator wspieranych przez USA. Ekspaltacje ropy naftofej zaczely amerykankie concern FEXX, ESSO, lata 70 ubieglego wieku uwczesny rzad znacjolalizowal zlorza miralne. Wtedy cena ropy byla wysoka,zaprzestano inwestowac w rolnictwo ,zywnosc zaczeto sprowadzac. Lata 80 Arabia Saldyska obnizyla cene ropy naftowej, fatalnie obilo to sie gospodarce Wenzueli, Meksyku. Inflacje spowodowala niska ceny ropy naftowej. Obojetnie kto bedzie rzadil Wenezuela ale bedzie mial trudne zadanie postawic kraj na prosta. W kraju wysoka korupcja, generalowie armi dorabiaj przemytem narkotykow, spolecznstwo zmeczone. Cena benzyny najnisza ktora dotuje rzad I boi sie podniesc cene. Wenezuela jest panstwem demokratycznym, gdzie przez 16 lat wybory wygrywala jedna partia, teraz wygrala je opozycja. Nic w tym niezwyklego. Tylko w rojeniach autora Chavez i Maduro byli jakimis tyranami, a chwilówki na raty opozycja nieskalanymi 'demokratami'.Ciekawe co autor bedzie pisal, jesli owi 'demokraci' skompromituja sie po paru latach i wybory znow wygraja chavisci.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires